Czy sposób myślenia wpływa na odchudzanie? – to pytanie zadaje sobie nie jedna osoba zmęczona trudami zabiegania o szczupłą sylwetkę, szukająca metod i sposobów uzyskania upragnionych rezultatów. Ciągłe wysiłki przeplatane wzlotami i upadkami na drodze do upragnionego celu. Ćwiczenia, diety, suplementy, nowinki. A może brakuje czegoś jeszcze? Może gdzieś kryje się zagubiony Graal, element, który pomoże nie tylko wyrzeźbić piękną sylwetkę, ale także zachować ją na długo? Przecież niektórym osobom przychodzi to z łatwością, ba, nawet nie muszą się starać! Po prostu są szczupli i nie przybierają na wadze. Są także osoby, które zawalczyły o siebie i przeżyli wielką przemianę, gubiąc nawet dziesiątki kilogramów. Ich przemiana jest trwała, a oni zaczynają nowe życie pełne radości, wolności i swobody. Skąd wzięły siły i wytrwałość do tak długotrwałego wysiłku? Co pozwoliło im nie poddać się, nie zniechęcić, nie zrezygnować?

Nasuwa się tutaj pytanie – Czy sposób myślenia wpływa na odchudzanie?, czy może być tym brakującym ogniwem, sprawiającym, że dwie osoby mając do dyspozycji te same narzędzia wykorzystują je inaczej i tylko jednej z nich udaje się odnieść sukces w postaci szczupłej sylwetki? Czy sposób myślenia wpływa na odchudzanie w tak zasadniczy sposób, że pomaga pokonać trudności, pułapki i przeciwności na drodze do zdobycia wymarzonej figury? Pomaga powstać, tam, gdzie inni upadają i rezygnują ulegając starym nawykom?

Nie oszukujmy się, odchudzanie nie jest łatwe, łatwe jest tylko nabranie zbędnych kilogramów – nie ich zrzucenie. Gdy zrozumiemy, że czeka nas trudne zadanie będziemy lepiej przygotowani do walki o szczupłą sylwetkę, a nasz umysł postawimy przed trudnym zadaniem. Będzie musiał zacząć szukać metod i technik poradzenia sobie z postawionym przez nas wyzwaniem. To cała sztuka, by wreszcie zaczął być naszym sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. Odpowiedzialność leży po jego stronie. Nasze nawyki tworzą się w naszym umyśle. Dlatego pytanie czy sposób myślenia wpływa na odchudzanie jest pytaniem nader trafnym. Odpowiedź na nie jest zasadnicza, gdyż to nasze myśli wepchnęły nas w niekorzystne położenie, ale także one mogą nam pomóc się z niego wydostać. Nawyki nie tworzą się z dnia na dzień. Nie przybierzemy na wadze sporadycznie zjadając wysokokaloryczny smakołyk, ale jeśli powtórzymy zachowanie kilka razy nasz umysł zacznie go traktować jako coś oczywistego i naturalnego. Jeśli nasz organizm zauważy, że po zjedzeniu słodkiego ciastka robi nam się miło i zaczynamy być bardziej zrelaksowani, energiczni i skłonni do działania, szybko zacznie szukać możliwości powtórzenia tego efektu. Robiąc to wystarczająco często wytworzymy mechaniczny odruch, którego nie będziemy kontrolować. Dużo samozaparcia, samoświadomości i wysiłku będziemy musieli włożyć, aby zmienić niekorzystne dla nas nawyki, a nasze myśli mogą być naszymi najlepszymi przyjaciółmi na tej drodze.

Wsparcie, zachęta i pocieszenie w walce o szczupłą sylwetkę, zdrowie i urodę mogą płynąć z naszego wnętrza. Upór, konsekwencja i cierpliwość to cechy nieodzowne, gdy chcemy odnieść sukces. Konieczny do niego optymizm znajduje się w naszym umyśle. Ale znajduje się tam również wróg – myśli powodujące zniechęcenie i rezygnację. Nigdy się nie uda, już zawsze tak będzie, do niczego się nie nadajesz, nie ośmieszaj się i tym podobne komunikaty mogą sabotować nasz sukces i odwodzić nas od obranej drogi.

Czy sposób myślenia wpływa na odchudzanie i jak należy myśleć, by wspomóc jego proces? Umysł jest jak ogród – rosną w nim wspaniałe róże, lilie, stokrotki, ale rosną też kaleczące ostry. Tylko wprawny ogrodnik bacznie obserwujący swoją posiadłość, odróżniający gatunki roślin i wkładający dużo starań w usuwanie chwastów może poszczycić się wspaniałymi rezultatami swojej pracy.

Share This
UA-107732970-1