Jak oduczyć psa ciągnięcia na smyczy?

Jak oduczyć psa ciągnięcia na smyczy?

Pytanie o to, jak sprawić, by pies na spacerze zachowywał się grzecznie i nie ciągnął na smyczy, zadają (lub zadawali) sobie niemal wszyscy właściciele czworonogów. Wychodzenie z psem nauczonym zachowania podczas spacerów ze smyczą to sama przyjemność dla właściciela. Natomiast sytuacja, gdy to zwierzak ciągnie nas, a nie my prowadzimy jego, może zmęczyć nawet najbardziej cierpliwą osobę. Dlatego naukę należy rozpocząć jak najwcześniej – nie tylko dla własnego komfortu, ale także dlatego, że młody pies uczy się łatwiej i szybciej.

Każdy pies potrzebuje ruchu i możliwości wybiegania się, jednak życie, szczególnie w miastach, często wymaga od nas przypinania pupila do smyczy. Żeby nasz czworonożny przyjaciel pozwolił się w ten sposób prowadzić, musimy go przyzwyczaić do smyczy. Im pies jest starszy, tym trudniej będzie zmienić jego przyzwyczajenia, nie znaczy to jednak, że praca z kilkuletnim zwierzęciem nie przyniesie rezultatów. Zanim poznamy możliwe sposoby nauki, zastanówmy, się dlaczego pies ciągnie na smyczy.

Dlaczego pies ciągnie na smyczy?

Wbrew opiniom niektórych, ciągnięcie na smyczy nie zależy od temperamentu i charakteru psa. Zwierzę zupełnie inaczej rozumie formę wyjścia na dwór i z pewnością nie analizuje poziomu naszego komfortu. Ciągnięcie nie jest złośliwością czy próbą bycia niegrzecznym, ale metodą, która pozwala na jak najszybsze dotarcie do celu. Pies porusza się w zdecydowanie bardziej dynamicznym tempie niż człowiek. Smycz hamuje jego naturalne ruchy, pupil przyspiesza więc coraz bardziej, by pozbyć się dyskomfortu. Tak naprawdę to więc nie pies nas ciągnie, ale my jego. Sęk w tym, aby nauczyć go, że dostosowanie się do naszego tempa może przynieść mu większe korzyści niż na przykład ekspresowe dotarcie do miejsca, które mąci go swym zapachem. Zamiast zastanawiać się, dlaczego pies ciągnie na smyczy, pomyślmy zatem, dlaczego nie udało nam nie udaje się przekonać go, by tego nie robił.

Jak oduczyć psa ciągnąć na smyczy?

Wiemy już, dlaczego pies ciągnie na smyczy. Teraz zastanówmy się, jak go tego oduczyć. Najpierw wybierzmy odpowiednią smycz. Najlepszy będzie model nieautomatyczny, o długości od dwóch do dwa i pół metra (w zależności od wielkości psa), przypięty do szelek. Zdecydowanie lepiej zrezygnować z obroży, której używanie może uszkodzić szyjny odcinek kręgosłupa zwierzęcia, szczególnie gdy ciągnie na smyczy. Jeśli dysponujemy wyłącznie automatyczną smyczą, na czas nauki należy ją zablokować, tak aby spełniała rolę tradycyjnej.

Pies uczy się na własnych doświadczeniach. Kiedy wie, że kiedy ciągnie, właściciel porusza się za nim, nie przestanie tego robić, a nasze prośby, nagany czy krzyki będą dla niego niezrozumiałe i mogą go tylko przestraszyć, przez co będzie ciągnął jeszcze mocniej. Jeśli nie wiemy, jak oduczyć psa ciągnąć na smyczy, pamiętajmy więc o podstawowej zasadzie: nie pozwalajmy się ciągnąć. Kiedy pies idzie zbyt szybko, po prostu stańmy w miejscu i poczekajmy, aż odpuści. Początkowo może to być uciążliwe, jednak tylko konsekwencja pozwoli nam osiągnąć efekty, które na lata pozwolą nam pozbyć się problemu.

Przed spacerem–nauką warto trochę zmęczyć psa, na przykład pozwolić mu się wyszaleć na wybiegu albo w domu dać mu absorbujące umysłowo zabawki. Dzięki temu bodźce dostępne na spacerze nie będą go tak nęciły. Następnie zbroimy się w cierpliwość i nawet, jeśli ma to oznaczać poruszanie się z prędkością jednego kroku na minutę, stoimy, kiedy pies ciągnie. Kiedy pies przestanie ciągnąć i spojrzy na właściciela, należy go nagrodzić. Może to być pochwała albo sygnał, którego używamy, kiedy jest grzeczny. Jeśli pies zrobi kilka następnych kroków w naszym tempie, dobrze dać mu w nagrodę smakołyk.

Po zauważeniu postępów należy zwiększać stopień trudności szkolenia, na przykład poprzez kierowanie pupila w odwrotnym kierunku od rzeczy, do której ciągnie. Nagrody powinny pojawiać się tylko wtedy, kiedy pies zachowuje się dobrze. Sposoby, jak oduczyć psa ciągnąć na smyczy będą skuteczne jedynie w połączeniu z konsekwencją i regularnym nagradzaniem dobrych zachowań. 

Jak wychować psa?

Jak wychować psa?

Każdy właściciel psa, chciałby aby jego pupil był ideałem i zachowywał się według ściśle wyznaczonego planu i wydawanych przez niego komend. Niemniej jednak tresura psa wymaga od Nas dużej cierpliwości i poświęcenia czasu. Najważniejsze jednak jest zdobycie zaufania pupila na samym początku. Bez niego nie będziemy mieli możliwości nauczenia psa choćby prostej komendy. Najlepszą metodą podczas nauki komend jest system nagradzania. Pod żadnym pozorem nie można karać psa w sposób fizyczny. Strach przed kolejnym aktem przemocy może się z czasem przerodzić w agresję lękową, której nie chciałby doświadczyć chyba żaden właściciel. W poniższym artykule postaramy się Państwu przybliżyć kilka prostych sposobów na tresurę psa.

Jak nauczyć małego psa sikać na dworze?

Małe psy na ogół załatwiają swoje potrzeby gdzie tylko mogą. Niemniej jednak można nauczyć je sikać na dworze w bardzo łatwy sposób. Wystarczy dostosować godziny wychodzenia na spacer do ich trybu życia. Małe psy sikają najczęściej zaraz po posiłkach, lub zaraz po przebudzeniu. Najlepiej właśnie w tym czasie wyprowadzać je na spacer. Po kilku takich spacerach, pies będzie kojarzył sikanie z wychodzeniem na dwór i już nie będzie sikał w domu.

Jak nauczyć psa komendy przynieś ?

Nauka komendy przyniesie powinna odbywać się następująco. Kładziemy ulubioną zabawkę pomiędzy sobą, a psem. Następnie zachęcamy go do chociażby dotknięcia jej. Gdy pies tylko dotknie przedmiotu, nagradzamy go smaczkiem. Po tym jak pies nauczy się brać do pyska zabawkę, wystarczy nią rzucić. Pies chwyci ją, a my wtedy wydamy mu komendę ,, zostaw” i nagrodzimy. Dzięki kilku takim powtórzeniem pies bez problemu opanuje przynoszenie zabawki.

Jak nauczyć psa nie załatwiać się w domu?

W wypadku nauki załatwiania się na dworze wystarczy postępować podobnie, jak w przypadku nauki sikania na zewnątrz. Najpierw wyznaczmy psu jakieś miejsce w domu, które wyłożymy gazetami. Następnie wystarczy postępować analogicznie do nauki sikania, czyli wychodzić na spacer zaraz po jedzeniu i drzemce.

Jak nauczyć psa chodzenia przy nodze?

Nauka chodzenia psa przy nodze należy do jednej z trudniejszych komend, które może wydać swojemu psu właściciel. Niemniej jednak nie jest niemożliwa do nauczenia. Pierwsze ćwiczenia należy wykonywać z użyciem smyczy. Najpierw musimy wybrać nogę, przy której pies będzie zawsze chodził. Jej zmiana może spowodować dezorientację pupila, dlatego musi być wybrana na stałe. Gdy zapniemy psa na smycz, popuszczamy ją, tak aby była luźna i spacerujemy z psem wydając mu komendę ,, równaj”. Gdy pies próbuje nas wyprzedzić, korygujemy go lekkim szarpnięciem za smycz. Po pewnym czasie pupil sam załapie, o co nam chodzi. Bardzo ważne jak w przypadku nauki innych komend jest w tym wypadku nagradzanie.

Jak nauczyć psa aportować?

Nauka aportowania jest jedną z najtrudniejszych komend, ponieważ składa się z kilku skomplikowanych elementów. Najpierw musimy nauczyć psa podnoszenia aportu i noszenia go w pysku przez dłuższy czas. Możemy to osiągnąć na przykład poprzez posmarowanie zabawki ulubionym smakołykiem, dzięki czemu pies znacznie szybciej się nią zainteresuje. Gdy nauczy się już podnosić aport, musimy zachęcić go do dalszych spacerów z aportem w pysku. Możemy to zrobić w bardzo łatwy sposób, uciekając przed psem. Pies będzie myślał, że to zabawa i pobiegnie za nami. Kolejnym krokiem będzie rzucenie psu aportu i zachęcenie go do przyniesienia. Wystarczy mieć kilka smakołyków i nawoływać go do siebie. Psie ciastko, albo inny smakołyk pomogą nam też w odzyskaniu zabawki. Wystarczy pokazać psu smakołyk i wydać komendę ,,zostaw”. Większość psów uzna jedzenie za bardziej atrakcyjne i bez problemu odda aport.

Podsumowując powyższy artykuł należy zaznaczyć, że nauka jakiejkolwiek komendy w przypadku psa nie musi być trudna. Niemniej jednak w zależności od indywidualnych cech osobowości pupila, może ona potrwać krócej, lub dłużej. Aby uskutecznić każdą naukę trzeba nagradzać psa za każdą, dobrze wykonaną komendę w sposób słowny, jak również za pomocą smakołyków.

 

 

Czy można wytresować kota tak jak psa?

Czy można wytresować kota tak jak psa?

Takie pytanie zadają sobie chyba wszyscy miłośnicy tych futrzanych stworzeń. Tresura kota jest o wiele trudniejsza niż w przypadku psów. Nie powinniśmy się oszukiwać, kot nigdy nie będzie zachowywał się jak pies. Te zwierzęta zawsze nas czymś potrafią zaskoczyć, mają swój własny świat i zawsze podążają własnymi ścieżkami, dlatego tak trudno kota do czegokolwiek namówić i wytresować. Jego tresura, może okazać się skuteczna, tylko gdy polega na nagradzaniu go za każde dobrze wykonane polecenie. Nagrodą musi być jakaś przekąska, którą nasz zwierzak uwielbia lub danie mu ulubionej zabawki czy chwila pieszczot. Jeśli znasz dobrze swojego kota, to wiesz, za czym on przepada. Jeśli jeszcze na tyle po nie poznałeś, próbuj różnych rzeczy, aż natrafisz na tę ulubioną przez niego. Ważne jest to, aby zwierze kojarzyło swoje zachowanie do nagrody, jaką dostało w tym czasie. Gdy, pupil zrobić coś tak jakbyśmy chcieli, to musi od razu dostać nagrodę, wtedy za którymś razem zrozumie, dlaczego został nagrodzony.

Czy można wytresować kota?

Większość ludzi uważa, że nie da się wytresować tego zwierzęcia, lecz jedynie nauczyć wielu rzeczy. Dzięki temu zagwarantujemy mu pełne bezpieczeństwo. Nie należy to do rzeczy najłatwiejszych, gdyż koty są niezależne, nie podporządkowują się i od lat żyły samotnie, a nie w grupach. Nauka powinna być dla niego zabawą i czymś przyjemnym, a nie, niepotrzebnym stresem. Pod żadnym pozorem w trakcie tresury, nie powinniśmy stosować żadnych kar, krzyczeć na kota, gdyż może się do nas zrazić. One uczą się tego, czego same chcą, a nie tego, co od nich wymagamy, powinniśmy o tym pamiętać i wziąć to pod uwagę.

Wytresować kota, czy można w ogóle?

Przede wszystkim zaczynając tresurę, musimy zachować sporą cierpliwość, nic na siłę. Jesteśmy w stanie nauczyć naszego pupila wielu ciekawych sztuczek, lecz wszystko zależy od tego, w jaki sposób zaczniemy trening oraz od tego, w jakim nastroju będzie zwierzak. Jeśli nie ma on ochoty na tresurę, nie zmuszajmy go do niej. Przy odpowiedzi na pytanie „Czy można wytresować kota?” pamiętajmy o jednej, ważnej rzeczy. Kot nigdy nie był i nie będzie psem, to bardzo inteligentne zwierze, które jednak nie chce być posłuszne. Każdy właściciel takiego przyjaciela musi doceniać jego zaufanie i miłość. Jeśli zadbamy o jego uczucia, tresura przyjdzie o wiele łatwiej.

Musimy wiedzieć jak traktować takie zwierze przede wszystkim:

  • Oswajajmy je ze sobą i traktujmy tak, jak robiła to kocia mama.
  • Nie zachowujmy się w stosunku do nich agresywnie, nie możemy je straszyć. To właśnie one mogą przejąć od nas agresywne zachowanie, gdyż są w końcu drapieżnikami.
  • Nadawajmy im proste imiona, najlepiej jak będą złożone tylko z dwóch sylab. Łatwe do wymówienia, to przyda się podczas tresury, gdy zwracamy się do kota, po jego imieniu.

Nawet jeśli na odpowiedz: czy można wytresować kota? Odpowiemy potwierdzeniem, to jednak zastanówmy się, poco taka tresura jest nam potrzebna. Z kotem w większości nie chodzimy na spacery, nie broni on naszego domostwa. Tresura przydaje się tylko po to, aby uchronić go przed nie bezpieczeństwami w domu. Jednak na siłę, nie powinniśmy zmuszać naszego zwierzęcia do wysiłku, jeśli on tego nie chce. Prawdziwy miłośnik zwierząt, nie robi nic wbrew woli zwierzaka, jeśli jednak chcemy podjąć się prób tresury, bądźmy cierpliwi, nie od razu zauważymy rezultaty. Kot uczy się o wiele wolniej, więc nauka go czegokolwiek może zająć nam nawet i parę miesięcy. Wytresować kota można, czy jednak warto poświęcać na to tyle czasu?

Czy kot może pić mleko bez laktozy?

Czy kot może pić mleko bez laktozy?

Właściciele kotów chcą jak najlepiej dbać o swoje ukochane zwierzaki, jest to jak najbardziej zrozumiałe. Warto przyjrzeć się więc temu, czym się je karmi, a konkretniej co daje im się do picia. Nie wszyscy wiedzą o tym, że koty nie za bardzo tolerują laktozę, mają potem biegunkę, dlatego też trzeba unikać tego składnika. Jeśli ktoś zastanawia się czy kot może pić mleko bez laktozy, to odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca. Wielu fachowców potwierdza to, że koty bardzo chętnie spożywają mleko bez laktozy, więc na pewno warto zakupić je swoim pupilom, bo mogą one jedynie na tym skorzystać. Istnieje na polskim rynku kilka rodzajów takich mlek, dlatego właściciele kotów nie powinni mieć problemów z tym, aby je nabyć w odpowiednich ilościach. Czasami problemem jest cena za takie mleko, gdyż w wielu przypadkach jest ona dość wygórowana. Nie przeszkadza to jednak właścicielom kotów w tym, aby kupować takie mleko, dzięki czemu zadba się optymalnie o swojego kota w każdych warunkach.

Brak biegunki

Zastanawiając się nad tym czy kot może pić mleko bez laktozy warto wziąć pod uwagę to, że te zwierzęta nie tolerują laktozy, dlatego też kupując mleko bez tego składnika można mieć pewność, że koty nie będą mieć biegunki. Jest to komfortowa sytuacja dla ich właścicieli, ponieważ można wtedy przestać obawiać się o stan zdrowotny własnego pupila, gdyż nie powinien mieć on już większych problemów z biegunką. Przy zakupach warto zwrócić uwagę na to, czy mleko dla kota zawiera laktozę, czy też jednak nie. Nie można kupować mleka dla kotów bez znajomości składników, które znajdują się w tym produkcie, ponieważ można wtedy pupilowi bardzo zaszkodzić, a raczej nikt nie chciałby do takiej sytuacji dopuścić. Popularnym typem mleka bez laktozy na polskim rynku jest np. marka Whiskas, która zajmuje się produkcją takiego mleka, dlatego nie trzeba zastanawiać się nad tym czy kot może pić mleko bez laktozy, a od razu dokonywać takich zakupów. Warto kupić mleko w zapasie, dzięki czemu zawsze będzie się je miało pod ręką, na wypadek tego, gdyby się nagle skończyło, a sklepy były już zamknięte. W końcu kot musi coś pić przez całą dobę.

Brak skutków ubocznych

Koty gustują w takim mleku, ponieważ nie powoduje ono skutków ubocznych, a co za tym idzie wszyscy właściciele muszą wiedzieć czy kot może pić mleko bez laktozy, aby dokonywać w tym zakresie odpowiednich wyborów. Skutki uboczne nie będą zagrażały żadnym kotom, bez względu na to jaka jest ich odmiana, więc takie mleko może rozwiązać wiele problemów zdrowotnych. Zdecydować można się też na mleko Prawdziwe, czy też Bebiko, a więc ostateczna decyzja należy w tym zakresie do zainteresowanych osób. Jeśli ktoś chce dokonać dobrego wyboru może bazować na opiniach specjalistów, ale też innych osób, które mają na co dzień w posiadaniu koty. Zoologia to bardzo skomplikowana dziedzina, dlatego lepiej zgłębić najpierw wiedzę na ten temat, zanim ktoś zdecyduje się na przygarnięcie kota, bo w przypadku braku wiedzy można mu jedynie zaszkodzić, mimo dobrych chęci. Jeśli ktoś nadal nie wie czy kot może pić mleko bez laktozy, to w podsumowaniu warto powtórzyć, że kot powinien spożywać jedynie taki typ mleka. Wtedy wszystkie jego kłopoty się skończą, kot nie będzie markotny, poprawi się jego ogólne samopoczucie, co pozytywnie wpłynie również na jego właściciela. Na szczęście dostęp do tego mleka jest w dzisiejszych czasach bardzo szeroki, więc warto się za takimi produktami dobrze rozejrzeć, a w krótkim czasie można znaleźć wiele ofert tego typu w sklepach.

Jak kocimiętka działa na koty?

Jak kocimiętka działa na koty?

Kocimiętka to zioło z rodziny jasnotowatych, którego nazwa z całą pewnością jest znana ogromnej większości z nas. Przeważnie jednak nie jesteśmy świadomi faktu, że owa nazwa bynajmniej nie jest przypadkowa, a jej źródła należy szukać w tym, jak kocimiętka działa na koty.

Kocimiętka i jej wpływ na koty

Popularna, ludowa nazwa kocimiętki to „koci narkotyk”, To metaforyczne określenie doskonale oddaje to, jak kocimiętka działa na koty. Krótko mówiąc, jest to więc wpływ psychoaktywny. Po spożyciu kocimiętki u kota można zaobserwować pewne specyficzne symptomy, które są właściwe dla ludzi będących pod wpływem silnych substancji narkotycznych. Kot może się tarzać, mruczeć, chwiać na łapach, kłaść na ziemię i znowu wstawać… w każdym razie, właściciele kotów, którzy mieli okazję oglądać swoich pupili „w takim stanie”, są zgodni co do tego, że sama obserwacja wystarczała im, aby stwierdzić, że ich kot znajduje się pod wpływem jakiejś substancji psychoaktywnej(podobny rodzaj intuicji działa w nas, gdy mamy do czynienia z człowiekiem będącym „na haju”). Stan „upojenia” może trwać od 10 do 15 minut. Po kilku godzinach kot może być jednak w stanie po raz kolejny wejść w podobny stan.  Warto jednak zaznaczyć, że symptomy mogą wyglądać rozmaicie w zależności od indywidualnych predyspozycji zwierzęcia. Dokładny mechanizm, który tłumaczyłby, jak i dlaczego kocimiętka działa na kota oraz skąd zróżnicowanie objawów pomiędzy poszczególnymi osobnikami nie jest znany. W każdym razie, w przypadku niektórych kotów przebieg „transu’ może być znacznie łagodniejszy i sprowadzać się do mruczenia, zwiększonej ochoty na „czułości” i tym podobnych,

 

Czy kocimiętka jest bezpieczna dla kota?

Właściciele kotów, którzy dowiedzieli się, jak kocimiętka działa na kota, bardzo często zastanawiają się, czy to zioło może być niebezpieczne dla ich domowego pupila. Jak do tej pory, nie udało się znaleźć żadnych danych, które potwierdzałyby, że to, jak kocimiętka działa na koty, samo w sobie może być dla zwierzęcia szkodliwe. Jedyne niebezpieczeństwo, to fakt, że pod wpływem kocimiętki kot może nie kontrolować swoich ruchów, dlatego przed podaniem zwierzęciu tego zioła najlepiej jest na wszelki wypadek pozamykać okna, itd. Jeżeli chodzi o sam wpływ kocimiętki na koty, to może ona działać jako rodzaj naturalnego, ziołowego antydepresantu dla kotów, które maja przewlekłe problemy z obniżonym nastrojem. Według specjalistów, kocimiętka może być również niezwykle pomocna w procesie szkolenia kota: używa się jej wtedy jako nagrody, którą kot otrzymuje za prawidłowe wykonywanie poleceń. Oczywiście, nie oznacza to, że można podawać kocimiętkę swojemu zwierzakowi tylko jako środek antydepresyjny lub jako nagrodę podczas procesu szkolenia. Koty uwielbiają tę roślinę, pod jej wpływem ich organizm wydziela koci hormon szczęścia a zwierzę bardzo często jest potem znacznie bardziej zrelaksowane i znajduje się w o wiele lepszym humorze. Oczywiście, kocimiętki nie należy podawać wówczas, gdy objawy „upojenia” wydają się zbyt intensywne lub gdy kot pod jej wpływem staje się agresywny(zdarza się to rzadko, przede wszystkim u samców, które na co dzień wykazują pewne skłonności do agresji i dominacji). Przedawkowanie kocimiętki może przysporzyć kotu co najwyżej kłopotów żołądkowych, dlatego nie powinno to stanowić przedmiotu obaw dla właściciela.

Jak pozbyć się sierści z ubrań i mebli?

Jak pozbyć się sierści z ubrań i mebli?

Bez dwóch zdań koty oraz psy są wspaniałymi towarzyszami. Z nimi można się bawić po prostu całymi godzinami. Jednak jak wszystko inne również psy i koty mają swoje wady. Jedną z nich (chyba najpoważniejszą) jest sierść. Zatem każdy na pewno zadaje sobie często pytanie jak pozbyć się sierści z ubrań i mebli ?

Sierść na kocach, sierść na ubraniach, sierść na tapicerce i sierść na dywanie to chleb powszedni. Gdy tylko się nie obrócimy, tam widzimy sierść. Gdzie tylko nie usiądziemy, tam znajduje się jeszcze więcej sierści. Właśnie z tego powodu zadajemy sobie pytanie jak skutecznie oraz trwale pozbyć się sierści z ubrań oraz mebli? Na to pytanie znajdziemy pewnego rodzaju odpowiedzi. Musimy zapoznać się z poradami, które jednocześnie są odpowiedzią na pytanie – jak pozbyć się sierści z ubrań i mebli? Po pierwsze najważniejsze jest to, że naszego psa czy też kota należy regularnie wyczesywać. Gdy usuwamy sierść wyleniałą, to jednocześnie zapobiegamy jej osadzeniu się zarówno na meblach jak i także na naszych ubraniach. Obowiązkowo do czesania czy to psa czy też kota potrzebujemy specjalnie zaprojektowanej szczotki czy też specjalnie zaprojektowanego grzebienia.

Druga podpowiedź to karmienie swojego zwierzaka tylko i wyłącznie zdrową karmą. Musi ona zawierać kwasy omega – 3. Kwasy te wzmacniają i to znacznie futro. Dodatkowo także redukują ilość wyleniałej sierści. Należy także utrzymywać w czystości dom. Nie zda się na nic usuwanie sierści z ubrania. Już za chwilę zauważymy na ubraniach kolejną partię kłaków. Należy zatem regularnie odkurzać, ale nie tylko nasze dywany. Należy odkurzać także krzesła oraz kanapy. Do tego celu można użyć specjalnej szczotki, która pozbiera dokładnie sierść. Należy także ścierać kurz z telewizorów oraz z monitorów. Kilka razy w miesiącu należy także prać koce, kapy oraz innego rodzaju nakrycia, na których nasz pies czy też nasz kot przebywał. Nie należy jednak ich prać z ubraniami, które ubieramy na co dzień. Gdy dalej zastanawiamy się jak pozbyć się sierści z ubrań, to teraz znajdziemy na to pytanie odpowiedź. Sposobem najprostszym jest kupienie rolki specjalnej z taśmą czy też szczotki do czyszczenia ubrań. Gdy jednak rzeczy takich nie posiadamy w naszym domu, to możemy użyć taśmy pakowej, która świetnie się sprawdza. Gdy odkurzamy ubrania, to powinniśmy wykorzystać wszystkim znane gumowe rękawiczki. Należy je zwilżyć wodą. Kolejny krok to zetrzeć nimi sierść, która znajduje się bezpośrednio na ubraniach. Sierść przyklei się w sposób doskonały do rękawiczki.

Jak widać na powyższym są sposoby dzięki, którym pytanie „Jak pozbyć się sierści z ubrań i mebli?” jest pytaniem łatwym, na które znajdujemy masę sposobów. Z całą pewnością powyżej wymienione sposoby okażą się pomocne. Z sierścią da się wygrać i wcale nie jest to nierówna walka. Alternatywą dla problemów z sierścią jest kupno psów, o takich rasach które nie gubią włosów. Jakby nie było jest to rozwiązanie świetne, ale nie można nikomu nakazać kupić tą, a nie inną rasę. Musimy wiedzieć przy zakupie psa czy też kota, że czeka nas masa obowiązków.

UA-107732970-1